Antica

20 lat na morzach i oceanach świata
  • rss
  • News
  • Antica.pl
  • Historia
  • Dookoła Świata
  • Horn
  • Śladami Polaków
  • Książka
  • Kontakt

Plan rejsów na rok 2012

Mirek | 2011/12/19

Harmonogram:

31.05.12 - 11.06.12 | 12 dni
Gdansk - Hel - Nexo - Svaneke - Gudjem - Allinge - Renne - Swinoujscie - Szczecin

11.06.12 - 24.06.12 | 14 dni
Szczecin - Stralsund - Volgast - Warnemunde - Rodvig - Dragero – Kopenhaga – Helsingor – Anholt - Goteborg

24.06.12 - 08.07.12 | 14 dni
Goteborg – Marstrand – Grebbestad – Stromstad - Fredericstad – Mooss – Drobak – Oslo

08.07.12 - 22.07.12 | 14 dni
Oslo – Holmestrand – Horten – Arendal – Grimstad - Kristiansand – Mandal – Thyboron – Hals – Helsingor - Kopenhaga

22.07.12 - 05.08.12 | 14 dni
Kopenhaga – Grena- Arhus – Fredric- Flensburg – Massholm – Marstal – Svendborg - Eroskobing - Ystad

05.08.12 - 19.08.12 | 14 dni
Ystad – Renne – Nexo – Svaneke – Allinge - Chistianso - Smirsham – Karlsham – Karlskrona – Hel – Gdańsk

Comments
No Comments »
Categories
Rejsy
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Co się zdarzyło tego lata…

Mirek | 2011/12/18

Z  REJSÓW  JACHTU “ANTICA” W  SEZONIE  2011

Powoli dobiegają ostatnie spotkania żeglarzy gdańskich kończące tegoroczny sezon żeglarski, więc czas na relację z tegorocznych rejsów „Antiki”.

Po długim okresie przygotowań wiosennych, w połowie maja byliśmy gotowi do żeglowania. W pierwszy krótki tygodniowy rejs wybraliśmy się do Kłaipedy; w załodze byli Andrzej i Wojtek. Rejs odbył się przy dosyć ostrej pogodzie i jak zawsze w pierwszym wyjściu na wodę było  trochę drobnych awarii, zwykle coś do poprawienia, tak że nie nudziliśmy się w czasie rejsu. Kłajpeda jeszcze była pusta o tej porze roku, jak to zwykle przed sezonem. Po krótkim dwudniowym pobycie wróciliśmy więc do domu.

1 czerwca wyruszyliśmy w zasadniczy rejs tegoroczny. Pierwszy etap rejsu wiódł przez porty Bornholmu do Szczecina na Zlot Oldtimerów. Załogę stanowią Dorota, Grzesiek i  Gosia oraz Irenka i Piotr. W Szczecinie  impreza zrobiona z rozmachem i  jak zwykle udana. Dalsza trasa rejsu wiodła przez  zalew Szczeciński i dalej wodami niemieckimi przez Stralund i Wolgast  do Zatoki Meklemburskiej. Odwiedzamy kolejno Warnemunde, Moltenort, Holtenau. Przeskok przez Kanał Kiloński to tylko jeden pełny dzień żeglugi. W Brunsbutel  spotykamy bardzo miłą załogę na jachcie “Fujimo” prowadzi go Tomek ”Gandi”, a w załodze jest mój kolega Marcin. Wracają właśnie z Portugali gdzie popłynęli  przywitać “Gutka”,  spędzamy bardzo miły wieczór. Następnego dnia przeskok na Helgoland przy dosyć ciężkiej pogodzie. Na pokładzie w załodze jest Maciek Kaniewski z synem Filipem i Staś  mój przyjaciel żeglarz z czasów kiedy uprawialiśmy żeglarstwo regatowe w Akademickim Klubie Morskim. Przeczekujemy silny wiatr na Helgolandzie i dalej przebijamy się pod wiatr i falę do Borkum na pograniczu  Niemiec i Holandii. W Emdem następnym naszym porcie, opuszczają jacht Maciek i Filip, Stasio odprowadzi nas jeszcze do pierwszego portu w Holandii natomiast na pokład okrętują się Adam, Joanna, Hania i Majka; wszyscy z Wiednia. Będziemy płynąć przez następne dwa tygodnie kanałami przez całą Holandię aż do Rotterdamu.

W Groningen, gdzie zatrzymujemy się na dwa dni do załogi dołącza Grzegorz. Grześ będzie naszym przewodnikiem na bardzo trudnym odcinku kanałów ze względu na małe głębokości aż do Amsterdamu. W Amsterdamie na krótko bo na jedną noc pałeczkę przejmuje z powrotem Staś i przeprowadzi nas w ciągu jednej nocy przez uśpiony Amsterdam (taka była konieczność ze względu na otwierane mosty). Cała ta nocna wyprawa była bardzo fascynująca  malownicza i ciekawa, w połowie drogi spotykamy grupę jachtów płynących w przeciwną stronę. W Rotterdamie kolejna zmiana załogi, Wiedeńczycy wracają do siebie,  ze starej załogi pozostaje tylko Hania, dołączają natomiast Marysia ,Grażyna i Marek . Wychodzimy w morze przez Hook Van Holland i od razu dostajemy się w ciężką pogodę. Odcinek rejsu do Ostendy jest trudny ze względu na płycizny i wysoką, dokuczliwą falę. Samo wejście do portu odbywa się głęboką nocą przy wysokiej fali i z silnym prądem bocznym przed samym wejściem. Wchodzimy na pełnych obrotach silnika. W porcie też niespodzianka w marinie nie ma żadnego miejsca, jest wiele jachtów, które przeczekują tutaj załamanie  pogody. Stajemy na kotwicy na zewnątrz i tak do rana. Musimy się trochę spieszyć gdyż w Callais będzie czekał na nas ostatni z członków załogi Kazik. Pogoda w dalszym ciągu nas nie rozpieszcza, wiatr mamy dobry ale za to zwiększyła się ilość opadów. Do Callais wchodzimy późnym popołudniem na niskiej wodzie i stajemy na jednej z boji dla jachtów oczekujących na wejście za śluzę.Port nie robi na nas miłego wrażenia. Mamy natomiast informację że w sąsiednim porcie Boulogne odbywa się spotkanie starych jednostek żaglowych z okazji święta miasta. Następnego ranka po śniadaniu ruszamy w drogę to tylko 18 mil. Do przylądka Nose żegluga była znośna, pomagał nam prąd, dalej ostatnie 10 mil to już było tylko pod górę pod wiatr, prąd i falę. Do Boulogne wchodzimy w ciężkim deszczu i słabej widzialności. Przez zewnętrzne falochrony przelewa się duża fala strzelając w górę pióropuszami wody. W porcie mokro i tłoczno ale zacisznie. Cumujemy longside do burty starego drewnianego kecza i na tym koniec. Kazio poszedł porozmawiać z organizatorami imprezy i po godzinie jesteśmy jej oficjalnymi uczestnikami, jako jedyny jacht ze wschodniej Europy i Bałtyku. Pogoda powoli się poprawia, jest coraz mniej opadów.

Następnego ranka ogromna niespodzianka i zaskoczenie, na jachcie pojawia się Andrzej Sochaj- mój partner z pierwszej wokółziemskiej wyprawy. Andrzej jest w drodze do Lizbony, odprowadza tam jacht kolegi, który wybiera się na Morze Śródziemne. Tutaj mieli akurat swój punkt etapowy, zupełny przypadek. Spędzamy razem miło dwa dni jakie nam pozostały do zakończenia imprezy. Pogody nadal trochę mniej lub trochę bardziej niedobre. Na pokładzie mamy wizytę organizatorów spotkania w Boulogne, było to bardzo miłe spotkanie, zapraszają nas na przyszły rok, a my z kolei zapraszamy ich do Gdańska na nasz zlot Oldtimerów.  Wychodzimy w morze, mamy niestety coraz mniej czasu aby być na czas w St. Malo, który jest naszym kolejnym portem etapowym, w związku z tym podejmuję decyzję aby popłynąć bezpośrednio do Cherbourga. Opatrzność jednak chce inaczej i lądujemy w Havrze ze względu na brak paliwa i przeciek który musimy zabezpieczyć. W Havrze tankujemy paliwo i uszczelniamy przeciek na burcie i dalej w drogę. Dopływamy do Cherbourga i tutaj kończymy ten etap, ponieważ nie ma szans aby zdążyć na czas do St. Malo. Dalej już z częścią starej załogi Marysią i Hanią oraz nową Dorotą i Tomkiem płyniemy na Wyspy Normandzkie.  Odwiedzamy kolejno  Alderney, Guernsey i Jersey, wszystkie bardzo ciekawe. W końcu lądujemy w St. Malo. Z St. Malo robimy wycieczkę lądową do klasztoru Mont  Michele i z okazji imienin Hani do Calcale na ostrygi i białe wino. Jeszcze tylko jeden port Lezardieux odwiedzamy w zatoce Normandzkiej skąd załoga robi wypad do Peaimpol i na wyspę Brehat.  Dalej czas na przeskok na drugą stronę Kanału La Manche do Falmouth. Planowałem początkowo odwiedzenie moich ulubionych wysp Scylly ale jak zawsze zabrakło czasu. Falmouth też należy do moich ulubionych portów i lubię tutaj zawijać w drodze na ocean lub w drodze powrotnej. Ma swój specjalny żeglarski klimat. W Falmouth kolejna wymiana załogi  i Antica ma nowych gości na pokładzie: Ryszard, Marcin, Piotr i Janusz. Jeszcze dzień odpoczynku i ruszamy do Plymouth aby odebrać stamtąd Basię, wtedy będziemy w komplecie.

W Plymouth (starej bazie brytyjskiej marynarki wojennej)  zastajemy marinę zapchaną do granic bólu, nawet przysłowiowa łyżka do butów nic tu nie pomoże, stajemy więc na zewnątrz na boji. Odbieramy Basię, robimy uzupełniające zakupy i dalej w morze. Do Weymouth, naszego następnego portu wchodzimy w pełnym deszczu i po bardzo burzliwej nocy. Port jak poprzednie zatłoczony ponad miarę, jachty stoją w dużych tratwach. W końcu personel ustawia nas longside do będącego w remoncie trawlera rybackiego i nareszcie mamy spokój.   Weymouth jest bardzo przyjemnym uzdrowiskowym miastem, coś tak jak nasz Sopot. Teraz naszym następnym celem jest Cowes na wyspie Wight. Żegluga nareszcie przyjemna, ale w samym porcie mamy pecha, odbywają się jakieś ogromne regaty wszystko jest ekstremalnie zatłoczone, zmartwieni kręcimy się po porcie szukając miejsca, w końcu skipper taksówki wodnej prowadzi nas prawie na koniec fiordu gdzie znajdujemy miejsce przy pomoście. Zwiedzamy miasteczko i kilka pubów i z powrotem na jacht. Tym razem do następnego portu mamy nieco dłuższy przeskok. Wychodzimy z Cowes rano z wysoką wodą, a wiec żegluga bardzo szybka i następnego dnia późnym popołudniem cumujemy w marinie w Dover, tym razem mamy dobre miejsce w marinie za śluzą. Jak zwykle odwiedzamy stary pub „Nelsona” aby napić się dobrego piwa. Dwa dni później po otwarciu śluz wychodzimy z portu z grupa innych jachtów, wszystkie udają się do portów na kontynencie. Niezbyt prawidłowo przekraczamy tory wodne dla statków co w ostatecznym rozrachunku już w kraju kończy się dochodzeniem i mandatem. Dobra nauczka na przyszłość.

Ponownie odwiedzamy Ostendę, tym razem  już przy zdecydowanie lepszej pogodzie. Zwiedzamy miasto i podziwiamy marinę położoną w samym centrum miasta. Ostatnim portem w tym etapie rejsu jest Amsterdam. Tutaj też następuje kolejna wymiana załogi, okrętują się Marta, Monika, Tomek, Jurek i najmłodszy uczestnik tegorocznego pływania Adam. Amsterdam fragmentami, architektonicznie bardzo przypomina mi mój Gdańsk dlatego zawsze odwiedzam go z przyjemnością. Holandię opuszczamy w Den Helder, do którego docieramy kanałami. W ten sposób w tym sezonie zaliczyliśmy sporo dróg wodnych tego nizinnego kraju. Ponownie odwiedzamy też Helgoland ten zawsze leży na drodze do kraju, poza tym jest strefą  wolnocłową więc warto go odwiedzić. Po przejściu Kanału Kilońskiego kolejnym portem etapowym ma być port w Lubece, gdzie powinienem zaokrętować załogę na powrót do domu. Problem w tym, że nie mam żadnej, załogi - jest już po sezonie i nie ma chętnych na pływanie we wrześniu. Gremialnie z całą załogą podejmujemy decyzję o tym, aby zrezygnować z odwiedzenia kilku portów i popłynąć bezpośrednio na Bornholm do Nexo po zaopatrzenie i dalej prosto do Gdańska i tak też się stało.

O czasie, 4 września  o godzinie 22:00 zacumowaliśmy w gdańskiej marinie. To już koniec rejsu, odwiedziliśmy 36 portów, niektóre dwukrotnie. Przepłynęliśmy 2340 Mm a pokład “Antiki” odwiedziło 32 żeglarzy.

Chciałbym bardzo podziękować  serdecznie  wszystkim uczestnikom  rejsów za wspólne żeglowanie, mam nadzieję że były to ciekawe rejsy i że “Antica” była dla Was miłym domem. Zapraszam na kolejne wspólne żeglowanie w następnym sezonie.

Jurek Wąsowicz | Gdańsk  20.11.2011

Comments
No Comments »
Categories
Rejsy
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Wolne miejsca na Antice!

Mirek | 2011/08/29

Trafiła się rewelacyjna okazja. Zwolniły się miejsca na ostatnim odcinku rejsu: Lubeck - Gdansk. Antica będzie w Lubece 4 września, a następnie ruszy w szybki rejs przez Bornholm do Gdańska (skrócona wersja). Jeżeli chcesz wziąć udział to proszę dzwoń do kapitana: +48 696 646 742

Comments
No Comments »
Categories
Rejsy
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Harlingen: 20 lat minęło

Mirek | 2011/07/03

1 lipca minęło 20 lat od dnia gdy Antica wyruszyła w swój pierwszy rejs (Dookoła Świata). Ten dzień załoga spędziła w holenderskim porcie Harlingen. Jutro rano Antica wyruszy wodami wewnętrznymi do Amsterdamu. Tą samą drogę (od Den Helder do Rotterdamu) przebyła w 1991 roku w rejsie na południe Europy.

Harlingen

Harlingen - photo by Arjen Stilklik

Comments
No Comments »
Categories
Rejsy
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Wodowanie nowej książki!

Mirek | 2011/05/21

21 maja - o godzinie 13:00, w Gdańskiej Marinie odbędzie się wodowanie nowej książki - “Antica - Prawdziwe Wyzwanie - Dwa Lata, Dwa Miesiące i Dwadzieścia Dwa Dni Wokół Ameryki Południowej”. Serdecznie zapraszamy do odwiedzin i zakupu książki z dedykacją kapitana.

Prawdziwe Wyzwanie - Horn

Comments
No Comments »
Categories
Rejsy
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Wolne miejsca na dwóch etapach w czerwcu.

Mirek | 2011/03/28

Są jeszcze wolne miejsca na dwóch odcinkach rejsu. Jeżeli chcesz dołączyć do załogi Antiki tego lata to zadzwoń pod numer +48 696 646 742

    Wolne miejsca na etapach:
    Gdańsk - Szczecin (01.06 - 12.06)
    Szczecin - Wilhelmshaven (12.06 - 26.06)
Comments
No Comments »
Categories
Rejsy
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Plan rejsów na rok 2011

Jurek | 2010/12/04

Oto nowy plan - chętnych zapraszamy do kontaktu.

Harmonogram:

01.06.11 - 12.06.11 | 12 dni
Gdansk - Hel - Nexo - Svaneke - Gudjem - Allinge - Renne - Swinoujscie - Szczecin

12.06.11 - 26.06.11 | 14 dni
Szczecin - Stralsund - Rostock - Kiel - Cuxhaven - Helgoland - Wilhelmshaven

26.06.11 - 10.07.11 | 14 dni
Wilhelmshaven - Emdem* - Defizij - Groningen - Lemsterland - Amsterdam - Rotterdam

10.07.11 - 24.07.11 | 14 dni
Rotterdam - Ostenda - Dunkierka - Calais - Hawr - Cherbourg - Guernsey - Jersey - St Malo

24.07.11 - 08.08.11 | 14 dni
Saint Malo - Saint Castle - Guildo - Wyspy Scilly - Penzance - Falmouth

07.08.11 - 21.08.11 | 14 dni
Falmouth - Plymouth - Exmouth - Weymouth - Coves - Dover - Amsterdam

21.08.11 - 04.09.11 | 14 dni
Amsterdam - Den Helder - Helgoland - Kiel - Massholm - Kappelen - Svendborg - Lubeka

04.09.11 - 18.09.11 | 14 dni
Lubeka - Travemunde - Rostock - Sasnitz - Renne - Allinge - Svaneke - Nexo - Ustka - Hel - Gdańsk

* - UWAGA:  Trasa Wilhelmshaven – Emdem nie została jeszcze sprawdzona pod względem możliwości przepłynięcia nią Antiki. Proszę też o uwagi i ewentualne wnioski dotyczące trasy rejsu.

Comments
No Comments »
Categories
Rejsy
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Wolne miejsca na Antice

Mirek | 2010/07/14

Informacja prosto z drogi! Są jeszcze wolne miejsca na dwóch odcinkach (po dwa miejsca na każdym). Jeżeli chcesz dołączyć do załogi Antiki to dzwoń szybko: tel. +48 696 646 742

    Wolne miejsca na etapach:
    Geteborg - Świnoujście (02-15.sierpnia) - 2 miejsca
    Świnoujście - Gdańsk (15-25.sierpnia) - 2 miejsca
Comments
No Comments »
Categories
Rejsy
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Plan rejsów na rok 2010

Mirek | 2010/02/14

Poniżej zamieszczamy szczegółowy plan rejsów Antiki w sezonie letnim 2010. W sprawie wolnych miejsc na poszczególnych etapach prosimy pytać pod adresem:
jerzy [malpa] wasowicz [kropka] net

Harmonogram:

01.06.10 - 14.06.10 | 14 dni | 270 Mm
Gdansk - Wladyslawowo - Nexo - Svaneke - Allinge - Renne - Swinoujscie - Szczecin

14.06.10 - 27.06.10 | 13 dni | 600 Mm
Szczecin - Swinoujscie - Renne - Allinge - Christianso - Kalmar - Visby - Tallinn

27.06.10 - 07.07.10 | 10 dni | 400 Mm
Tallinn - Helsinki - Hanko - Turku - Marienham - Sztokholm

07.07.10 - 18.07.10 | 11 dni | 160 Mm
Sztokholm - Mem - Soderkoping - Berg - Bronsberg - Motala

18.07.10 - 02.08.10 | 10 dni | 170 Mm
Motala - Sjotrop - Karlstadt - Mariestad - Liekoping - Trollhattan - Geteborg

02.08.10 - 15.08.10 | 13 dni | 280 Mm
Geteborg - Anholt - Helsingor - Kopenhaga - Falster - Sasnitz - Swinoujscie

15.08.10 - 25.08.10 | 10 dni | 250 Mm
Swinoujscie - Sasnitz - Renne - Nexo - Svaneke - Gudjem - Allinge - Chistianso - Gdansk

Comments
No Comments »
Categories
Rejsy
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

Zimowe pejzaże

Mirek | 2010/01/20

W Gdańsku mróz nie ustępuje. Motława ścięta lodem, a Antica nawet nie drgnie…

Antica on ice

Comments
No Comments »
Categories
Rejsy
Comments rss Comments rss
Trackback Trackback

« Previous Entries

Archiwum

  • December 2011
  • August 2011
  • July 2011
  • May 2011
  • March 2011
  • December 2010
  • July 2010
  • February 2010
  • January 2010
  • October 2009
  • September 2009
  • August 2009
  • July 2009
  • June 2009
rss Comments rss valid xhtml 1.1 design by jide powered by Wordpress get firefox